Ryszard Kalisz nie jada… łabędzi

Posted in Aktualności

Coraz więcej wiemy o upodobaniach kulinarnych posła Kalisza. Sporo ujawnił w rozmowie z Marylą Rodowicz w najnowszym numerze „Gali”.

– Słyszałam, że kiedyś jadłeś indyka i byłeś przekonany, że to łabędź? – dopytywała Rodowicz. – I od tego czasu nie lubię indyków. Nie jadam ich już – wyznał  Ryszard Kalisz. – Bo myślisz, że to łabędzie? – drążyła temat Rodowicz. – Tak. Kiedy widzę łabędzia chodzącego po parku Łazienkowskim w Warszawie, wiem, że nigdy nie mógłbym go zjeść – wyznał poseł.

O ile Kalisz nie lubi łabędzi, o tyle smakuje mu domowa kuchnia Rodowicz. – Marylko, jak ja u ciebie zjadłem ostatnio te kołduny, placki ziemniaczane, ten żurek, te ziemniaczki, to był miód – skomplementował poseł sławną wokalistkę.

 

 

# # # #

5 thoughts

  1. Pan Kalisz bardzo uwierzył ,że ma urok osobisty . Ma , ale taki …tłusty

    Odpowiedz

  2. Pan poseł Kalisz jest jednym z najmądrzejszych i najsympatyczniejszych polityków.Swietnie przygotowany merytorycznie,spokojny,stonowany emocjonalnie,pozbawiony agresji i nienawiści nawet do swoich wrogów.Oby takich więcej w Sejmie!Niestety to nieziszczalne marzenie.

    Odpowiedz

  3. Charles

    27 lipca 2011

    a to już wiadomo skąd Marylka ma taką „cudowną” figurę – kołduny, placki ziemniaczane robią swoje 🙂

    Odpowiedz

  4. oj zjesc to on chyba potrafi 😉

    Odpowiedz

  5. uwielbiam Go

    Odpowiedz