„Tylko muzyka” – prawie 18 tysięcy osób na castingach!

Posted in Aktualności, Must be the music, Strona Główna

Frekwencja na precastingach do 3. edycji „Must be the music” okazała się rekordowa…

W sumie prawie 18 tysięcy osób wzięło udział w przesłuchaniach do programu. W miniony weekend „Tylko muzyka” odwiedziła Lublin i Białystok – i była to już ostatnia szansa na dostanie się do popularnego muzycznego show.

I tak w pierwszy weekend (Koszalin i Gdańsk) na precastingach pojawiło się ponad tysiąc osób, w drugi (Katowice i Wrocław) – blisko 5 tysięcy, w trzeci (Bydgoszcz i Warszawa) – prawie 7 tysięcy, i w ostatni (Lublin i Białystok)ponad 5 tysięcy osób. To bilans 4 kolejnych weekendów na precastingach do 3. edycji „Tylko muzyka”. Przesłuchania trwały od godz. 9.00 (rejestracja w godzinach: 8.00 – 16.00) aż do ostatniego chętnego. Uczestników na etapie precastingów oceniali producenci programu – zwycięzcy tego etapu spotkają się z jurorami show na scenie w Warszawie.

W miniony weekend „Tylko muzyka” odwiedziła Lublin i Białystok. Pierwsi chętni w Lublinie pojawili się już tuż po północy w sobotę pod Hotelem Europejskim, w Białymstoku z kolei uczestnicy stanęli w kolejce już po godz. 2 w nocy – były to dziewczyny, które do Białegostoku przyjechały… aż z Giżycka.

Tłumy chętnych w Lublinie w ciągu dnia utworzyły kolejkę, która od Hotelu Europejskiego ciągnęła się prawie pod samą Bramę Lubelską. W Białymstoku interesujący okazał się występ 3 młodych dziewczyn z Bielska Podlaskiego – zaśpiewały ukraińską piosenkę ludową, a na koniec wykonały po ukraińsku „Sto lat!”. Co ciekawe, na tym samym precastingu pojawił się ze swoim zespołem ojciec kilkuletniego Jasia, perkusisty z Little Breaver, zespołu-finalisty 1. edycji show.

W Lublinie zachwycał przyszłoroczny maturzysta o imieniu Janek, z „Kołysanką dla nieznajomej” Perfectu – jego marzeniem są studia wokalne, na które planuje w przyszłym roku zdawać. Równie interesujący okazał się 13-letni Michał, który na gitarze elektrycznej fenomenalnie wykonał „Glasgow Kiss” Johna Petrucci’ego.

# # # #