Majka Jeżowska: „Nie chcę udawać, że mam cały czas osiemnaście lat”

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Wokalistka całkowicie zmieniła wizerunek. Wiemy dlaczego!

Jest artystką ponadczasową, której piosenki znają i starzy, i młodzi. Kiedyś jej znakiem rozpoznawczym były kolorowe tiule i falbanki. Przyszedł jednak moment, że w tym kostiumie poczuła się źle. Postanowiła zerwać z dotychczasowym wizerunkiem, nadal śpiewając utwory dla dzieci, które jak sama przyznaje są jej największym skarbem.

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Co się stało z falbankami, które były nieodłącznym i zarazem charakterystycznym elementem pani stroju?

Nie można być ciągle dzidzią piernik. Jakiś czas temu Zrezygnowałam z falbanek i kokardy we włosach. Świat idzie do przodu, więc ja również postanowiłam zmienić coś w moim wizerunku. Zdałam sobie sprawę że jestem dojrzałą kobietą i nie chcę udawać, że mam cały czas osiemnaście czy dwadzieścia lat. Pewne rzeczy już do mnie nie pasują. Wiem, że rozczarowałam niektórych fanów, którzy dawno mnie nie widzieli, ale cóż ważne, żeby czuć się dobrze we własnej skórze.

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Kiedy nastąpił ten przełomowy moment?

Pamiętam, jak kilkanaście lat temu zobaczyłam siebie w telewizji w zielonej tiulowej spódnicy zestawionej z zieloną błyszczącą bluzką – to koncert ekologiczny. Śpiewałam piosenki z filmu „Królestwo zielonej polany”. Byłam trochę grubsza niż teraz…. pomyślałam sobie wtedy, że ja już nie mogę się tak ubierać, że muszę szybko coś zmienić. Uświadomiłam sobie, że nie jestem już tą osobą, która kiedyś zachwycała swoim stylem.

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Metamorfozę przeszła pani od razu?

W metamorfozie pomógł mi mój syn Wojtek, który miał wtedy już około 20 lat. Zrobił mi sesję zdjęciową. Przyszedł jego kolega. Wystylizowali mnie, ubrali w normalny t-shirt, dżinsy i wtedy zobaczyłam, że mogę fajnie wyglądać w zwykłych spodniach, czy legginsach, że nie muszę być ciągle kolorowa i w tych tiulach. Strasznie mi się to wtedy spodobała, taka normalność i postanowiłam już więcej nie wracać do tiuli i falban… Przepraszam, jeśli komuś nie podoba się mój obecny styl, ale cóż muszę żyć w zgodzie z samą sobą (uśmiech).(MR)

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!

Majka Jezowska: Syn Wojtek pomógł jej w metamorfozie!