Kolejna odsłona Lilou – Gwiazdy na prezentacji pierścionków „Reflets”

Kamińska, Jacyków, Mousson-Lestang, Gwiazdy na prezentacji pierścionków Lilou „Reflets”

 W salonie firmowym Lilou przy ulicy Mokotowskiej w Warszawie tego przedpołudnia zaroiło się od wielbicieli marki, którym zaprezentowano najnowszą kolekcję tej wyjątkowej biżuterii…

Na zaproszenie Magdaleny Mousson-Lestang, właścicielki marki Lilou na prezentację kolekcji „Reflets” przybyli między innymi: Tomasz Jacyków, Paulina Holtz, Julia Kamińska, Aleksandra Mikołajczyk, Anna Puślecka, Anna Ibisz oraz Ewa Wojciechowska.

Anna Ibisz, Alicja Szewczyk, Magdalena Mousson-Lestang, Anna Poniewierska

Zainteresowanie biżuterią Lilou od chwili jej pojawienia się na rynku nie słabnie. Wręcz przeciwnie. Bransoletki, naszyjniki, kolczyki i torebki spod szyldu „Lilou” pokochały nie tylko gwiazdy. Teraz przyszedł czas na kolejną odsłonę – pierścionki z kolekcji „Reflets”, dzięki, którym każdy może opowiedzieć własną historię życia. - Filozofia Lilou opiera się na idei personalizacji. Każdy nasz klient ma wpływ na to jak wygląda jego biżuteria, bo może sam skomponować na przykład swoją własną bransoletkę, dopasowaną do swojego stylu, a nawet nastroju w danym dniu. Najważniejszym punktem tej personalizacji jest to, że nanosimy ręczne grawery na zawieszki, zgodnie z życzeniem klienta – opowiada Magdalena Mousson-Lestang.

Magdalena Mousson-Lestang,

Zaczęło się od bransoletek, potem stworzyliśmy kolekcję naszyjników, kolczyków, a teraz mamy premierę pierścionków. Też spersonalizowanych. Pierścionki wykonano z białego, różowego, żółtego i czarnego złota. Kolekcja „Reflets”to odbicie naszego życia. Pozwala tworzyć na palcu własne, indywidualne historie, które wyrażamy zakładając pierścionek z chłopcem czy koniczynką na szczęście, z naniesionym wewnątrz obrączki grawerem – tłumaczy właścicielka marki.

Ewa Wojciechowska, Magda Soszyńska

Zachwycony biżuterią Lilou jest Tomasz Jacyków, który tak tłumaczy sukces marki. - Ta biżuteria bardzo silnie wpisała się w kontekst współczesności, w to co się dzieje na świecie w przemyśle jubilerskim i w modzie. To absolutny szał. I jak widać społeczeństwo pokochało biżuterię Lilou. Mieszkam niedaleko salonu Lilou, codziennie w zasadzie tędy przechodzę i widzę, że to jest jedyne miejsce, w którym przed 11 ustawiają się kolejki. To bardzo trafiony produkt. Nie jest za darmo, ale w dostępnej cenie dla każdego. Nie tylko dla osoby zamożnej. Jego istotą jest możliwość dopasowania graweru do indywidualnych gustów. I tak oto mamy fenomen.

Julia Kamińska,

Na prezentacji pierścionków z najnowszej kolekcji nie zabrakło też kolejnej fanki marki – Julii Kamińskiej. - Markę Lilou polubiłam już rok temu. Słyszałam jednak o niej wcześniej od koleżanek, które bardzo ją lubiły. Dla nich ważne było to, że każdy może wygrawerować na wybranej bransoletce coś swojego. Ta biżuteria była bardzo popularna wśród moich znajomych, którzy kupowali ją na prezenty. Potem trafiłam na otwarcie nowego butiku Lilou w Gdańsku, gdzie mieszkam. I od tego czasu zaprzyjaźniłam się z tą marką na dobre – wspomina Kamińska.

Aleksandra Mikołajczyk, Magdalena Mousson-Lestang

Pierścionki o nazwie „Reflets”, które miały premierę tego dnia to kolekcja inspirowana francuskim stylem, pełnią życia i wyrażaniem swoich emocji. Po raz pierwszy przy okazji tej odsłony Lilou połączyło swoją biżuterię z kamieniami szlachetnymi: niebieskimi, zielonymi, różowymi i białymi szafirami.  - Bardzo podoba mi się nowa kolekcja pierścionków, szczególnie zaś czarne złoto. Jest totalnie niesamowite, nigdy wcześniej czegoś takiego jeszcze nie widziałam. I myślę, że niedługo sprawię sobie taki pierścionek, bo bardzo chce go mieć – powiedziała Julia Kamińska.

Paulina Holtz

Nie chciałabym podpisywać się pod czymś, co nie jest moją zasługą, ale ponieważ z Magdą, właścicielką Lilou znamy się i przyjaźnimy od bardzo wielu lat, na pewno od kilkunastu, to uczestniczyłam w powstawaniu Lilou od etapu wybierania nazwy. Cały czas byłam bardzo blisko. Nie mogę nawet powiedzieć, że jestem maniaczką Lilou, bo to coś więcej. Lilou jest naturalną częścią mojego życia. Bo Magda jest naturalną częścią mojego życia. Jestem zakochana w tej marce. Bo jest to coś co kojarzy mi się z samymi pozytywnymi emocjami. Prócz tego, co jest jasne, ta biżuteria bardzo mi się podoba – wyjaśnia Paulina Holtz.

Julia Kamińska,

„Reflets” to pojedyncze obrączki, które można komponować w zależności od inwencji, nastroju czy stylizacji. Dowolny motyw, dowolny kolor, dowolna ilość tworzą swego rodzaju osobistą, niepowtarzalną opowieść o tym, co jest w naszym życiu najważniejsze i o tym, co czyni je wyjątkowym. - Długo czekałam na pierścionki z najnowszej kolekcji, bo ciągle były takie rozmowy, że się pojawią. Wiedziałam, że Magda o nich myśli, więc byłam bardzo ciekawa jak będą wyglądały. Już nawet wybrałam sobie jeden z gwiazdką. Tak więc następne zakupy przede mną – mówi Paulina Holtz.

Mateusz Motyczyński, Julia Kamińska,

Po pierwsze lubię Lilou za prostotę i jednocześnie za klasę, po drugie dlatego, że można tworzyć tę biżuterię indywidualnie. Fajne jest też to, że można dzięki niej uwieczniać różne ważne momenty w życiu czyli na przykład urodziny dziecka czy nową miłość. Lubię takie pamiątki. Wracam często do pamiątek z dzieciństwa, gdy jeszcze nie było Lilou. I myślę, że to jest największa wartość. Podoba mi się na przykład najnowsza kolekcja pierścionków Lilou, bo można mieć ich kilka, układać je w różne kształty i automatycznie, za każdym razem mieć coś nowego. Dzięki nim daje się stworzyć swoją własną historie. A to coś wyjątkowego – powiedziała Aleksandra Mikołajczyk, znana z serialu „Na Wspólnej”.

Tomasz Jacyków,

Magdalena Mousson-Lestang, Tomasz Jacyków,

Fot. Marcin Kmieciński-Studio69

VN:F [1.9.18_1163]
Rating: 8.0/10 (1 vote cast)
Kolejna odsłona Lilou – Gwiazdy na prezentacji pierścionków „Reflets”, 8.0 out of 10 based on 1 rating
  1. Pawła pisze:

    Warto przeczytać przed zakupem takowej bransoletki. Ja dostałam taka od swojego chłopaka, była piękna i wyznawala miłość. Serce 2 mm na slicznym turkusowym sznureczku, woskowanym. Z grawerem z tylu i przodu, poprosi cud marzenie, piękna. I bardzo dużo dla mnie znaczyła. Ze sklepu była odebrana 17 maja a 20 cała pokrywa się ryskami. Trochę kiepsko biorąc pod uwagę ze kosztowała 185 zł. W pierwszym tygodniu, trafiła do salonu, tam została troszkę spolerowana ale i tak wyglądała jak by miała z pól roku a nie 3 dni. Po tygodniu znowu była bardzo porysowana. Wtedy zdecydowaliśmy się na reklamacje, mimo tego ze pani w salonie już na początku nam zasugerowala ze raczej nie będzie ona rozpatrzona pozytywnie. I tak właśnie się stało. Miałam ochotę na kolejna zawieszke ale po tym wszystkim napewno już się nie zdecyduje. Cena jest za markę, rozumiem ale za marka powinna iść jakość, tylko tego oczekiwałam, tymczasem jakość nie różni się a nawet nie dorównuje podobnym zawieszkom z targu, czy tez osiedlowego jubilera. Jestem rozczarowana bo prezent był naprawdę piękny, i wiele dla mnie znaczył.

    VA:F [1.9.18_1163]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.18_1163]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. nina pisze:

    Przecież to jakby zerżnięte z Pandory.

    VA:F [1.9.18_1163]
    Rating: 1.0/5 (1 vote cast)
    VA:F [1.9.18_1163]
    Rating: -1 (from 1 vote)
  3. aśś pisze:

    super! a może byście pokazali pierścionki!

    VA:F [1.9.18_1163]
    Rating: 1.0/5 (1 vote cast)
    VA:F [1.9.18_1163]
    Rating: -1 (from 1 vote)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>