Marcin Daniec zwycięzcą VIII Beskid Cup 2013!

Posted in Strona Główna

W Hotelu SPA Jawor w Jaworzu koło Bielska Białej zakończył się VIII Beskid CupTurniej Tenisa Ziemnego Artystów Polskich pod patronatem Wicemarszałka Województwa Śląskiego o Puchar Prezydenta Miasta Bielska-Białej. Po zaciętej rywalizacji jego zwycięzcą został MARCIN DANIEC, który powtórzył swój sukces z roku ubiegłego. Drugą lokatę wywalczył GRZEGORZ POLOCZEK, a na trzecim miejscu podium stanął JACEK MEZO MEJER, który po raz pierwszy brał udział w tym turnieju.Tradycją stało się już, że w sierpniu do Jaworza przyjeżdżają znani i lubiani, dla których tenis jest wielką pasją. W tym roku sprawdzić swoje możliwości postanowili między innymi: Stan Borys , Jacek Cygan, Piotr Cyrwus , Marcin Daniec, Wojciech Dąbrowski, Jan Englert, Stefan Friedmann, Zbigniew Górny, Krzysztof Hanke, Leszek Malinowski, Jacek Mejer Mezo, Maurycy Polaski, Grzegorz Poloczek, Krzysztof Respondek, Henryk Sawka, Tomasz Stockinger, Karol Strasburger.

Po raz piąty odbył się w Jaworzu w tym roku także turniej deblowy. I miejsce wywalczyli w nim JAN ENGLERT i WOJCIECH OŚWIĘCIMSKIII miejsce należało do TOMASZA STOCKINGERA i WOJCIECHA TYLKI, a III zajęli STAN BORYS i KAROL STOPA.

Do Jaworza przyjechali także goście specjalni: Maja Berełkowska-Cyrwus, żona Piotra Cyrwusa, Beata Ścibakówna z córką, Anna Guzik z mężem Wojtkiem Tylką, Katarzyna Skrzynecka z córeczką Alikią i z mężem Marcinem Łopuckim, Iwona Pavlović z mężem oraz Władek Grzywna i Karol Stopa. Po raz pierwszy w Jaworzu gościł Mezo wraz z żoną Weroniką Radzimowską.

Po emocjonujących pojedynkach na korcie Marcin Daniec pokonał w finale Grzegorza Poloczka i zwyciężył w VIII Beskid Cup. Trzecie miejsce zajął Jacek Mejer MEZO, pokonując w finale Wojciecha Dąbrowskiego. – Od dziecka bardzo lubię grać w tenisa. Mimo że od 10 do 17 roku życia grałem w piłkę nożną i chciałem być piłkarzem, to już wcześniej chodziłem na korty, na Olimpię Poznań i oglądałem turnieje zawodowców. Grałem też z kolegami na betonowych kortach, w dość siermiężnych warunkach – śmieje się Mezo. – Tenis nie jest mi więc obcy. A po przygodzie z piłką odświeżyłem swoje umiejętności tenisowe. Teraz gram w miarę regularnie, na tyle na ile pozwala mi na to czas – dodaje. – Jednak, choć gram w tenisa już dość długo, to dopiero w Jaworzu podczas VIII Beskid Cup, po raz pierwszy w życiu dostałem puchar i stanąłem na podium. Czułem się jakbym spełniał swoje marzenie o karierze sportowca. Turniej był zorganizowany bardzo profesjonalnie, jak niejeden turniej zawodowców. Jestem pod wrażeniem tego. Wątpię czy na turniej seniorski w Mistrzostwach Polski przychodzi tylu widzów, co na turniej w Jaworzu i czy są tak fantastyczne nagrody, jak te które otrzymaliśmy. To wszystko wymuszało presję, bo każdemu bardzo mocno zależało na zwycięstwie. A poza tym była duża konkurencja. W rywalizacji wzięła przecież udział spora grupa bardzo silnych graczy. Jak choćby Marcin Daniec, Piotr Cyrwus, Grzegorz Poloczek, Jan Englert czy Wojciech Dąbrowski. Poziom był wysoki. Jedyna moja uwaga, aby w przyszłych turniejach zwrócić uwagę także na młodszych artystów grających w tenisa i zaprosić ich do rywalizacji. Ale nie wiem czy młodzi artyści garną się do gry w tenisa – zastanawia się Mezo, czyli Jacek Mejer.

W roli cheerleaderek doskonale sprawdzały się: Katarzyna Skrzynecka, Weronika Radzimowska, żona Mezo, Lidia Wawrosz, Iwona Pavlovic, Dominika Daniec i Anna Guzik. Panie doskonale radziły sobie także podczas wycieczek rowerowych po urokliwych okolicach Jaworza.

Turniejowi goście Hotelu SPA Jawor w Jaworzu mieli do dyspozycji komfortowy hotel, luksusowe warunki, basen, jacuzzi i sauny, gdzie po wylaniu hektolitrów potu na kortach mogli relaksować się do woli. Zaplanowano dla nich także bogaty program artystyczny. Na scenie mogliśmy podziwiać między innymi Katarzynę Skrzynecką, Annę Guzik, Krzysztofa Respondka, Stefana Friedmanna, Marcina Dańca, Karola Strasburgera, Tomasza Stockingera oraz duet Mezo z żoną Weroniką.

– Po sportowej rywalizacji spotykaliśmy się na wieczorkach artystycznych. Szczególnie utkwił nam w pamięci jeden z nich. Prowadził go Marcin Daniec. Każdy z wykonawców, który miał na to ochotę, występował tego wieczoru na scenie. Razem z żoną wykonaliśmy Cover Marka Grechuty „Nie dokazuj”, bardzo znany klasyk, który miałem już okazję prezentować na festiwalu z okazji piątej rocznicy śmierci Marka Grechuty w Krakowie. W Jaworzu okazało się, że duża część towarzystwa znała osobiście Marka Grechutę, dlatego wykonaliśmy właśnie ten utwór – wyjaśnia Mezo.

Fot. Studio 69

 

# # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # # #